Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Jedną z chyba najbardziej rewolucyjnych rzeczy w Bitcoin jest to, że pozwala ona człowiekowi być swoim własnym bankiem. Jest to jednak bardzo duża odpowiedzialność. Czasami zapomnienie haseł czy też zgubienie hasła może się okazać katastrofalne w skutkach. Jak zatem ludzie tracą bitcoiny?

Ręce do góry

Większość obaw powszechnych obejmuje ochronę przed hakerami. 28 letni mężczyzna postanowił sprzedać poprzez Craigslist część swoich bitcoinów. Transakcja sfinalizowana miała być w Hondzie srebrnej. Jednak gdy znalazł się on w samochodzie, to mężczyzna siedzący z tyły wyciągnął broń. Zmusił wówczas sprzedawcę do tak zwanego przetransportowania bitcoinów o wartości 1100 dolarów. Złodzieje także ukradli sprzedawcy telefon komórkowy.

Czy mój telefon jest bezpieczny?

Praktycznie wszędzie i codziennie mamy swój smartfon przy sobie. Kiedy zatem giełda nas prosi o potwierdzenie numeru telefonu, to uważamy to za dodatkową wygodną warstwę bezpieczeństwa.

SMS okazuje się jest jednym z najgorszych możliwych zabezpieczeń. Pokazuje to świetnie przypadek Jereda Kenny, któremu hakerzy sfałszowali tożsamość. Podobną historię przeżył także Cody Brown. Skradziono mu 8 000 dolarów w taki sam sposób. Przerażające jest to, że historie te są naprawdę bardzo proste.

Jestem bogaty bo mam bitcoiny

Wiele osób odnosi się ze swoimi bitcoinami. Do nich należał na pewno Cody Brown. Stał się celem po tym, jak głośno ogłosić światu, że je posiada. Co się stało? Po prostu je stracił.

Codyemu nic się na całe szczęście nie stało. Nie dotyczyło to jednak Sukru Ersoy. Śledczy uważają, że podejrzani niestety zamordowali ofiarę po walce, gdy zmusić go próbowali do przeniesienie na swoje konto swojego BTC. Podejrzani następnie próbowali telefon komórkowy odblokować, aby do bitcoin otrzymać dostęp. Co jest jednak najbardziej przerażające? Chodzi o to, że jednym z podejrzanych osób był naprawdę bliski przyjaciel ofiary.

Zwrotów w ogóle nie przyjmujemy

Jeśli chodzi o Bitcoin to mamy do czynienia z nieodwracalnością transakcji. Przeciwnie jak sprawa się ma przy opłatach kartami kredytowymi, depozytów bankowych czy też PayPal. Przy Bitcoin to co zrobione zostało już się stało i tyle.

Zwolennicy Bitcoina tę cechę uważają za niesamowitą korzyść. Jest to jedna z cech kluczowych, która Bitcoinowy pozwala pozostać od władz centralnych niezależnym. Jest to jak najbardziej prawda.

Niestety są także przypadku, w których ludzie za dużo wysłali na właściwy adres. Przykładem może być tutaj historia Fiverr, który swojemu kontrahentowi zapłacił za dużo środków. Gdy się zorientował, to już było za późno.

Jednak najbardziej znanym przykładem byłą sytuacja, w której ktoś został obciążony transakcyjną opłatą w wysokości dokładnie 137 000 USD podczas dokonania transakcji w wysokości 5 USD.

Gdzie ja położyłem swoje klucze?

Świat bitcoina do świata łatwego nie należy.

Podstawą sukcesu jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo. Prywatny klucz bardzo łatwo może być użyty przez użytkownika innego, aby nasze konto wyczyścić.

Zwyczajny błąd ma tutaj największe pole do popisu. Pułapką bardzo częstą może być pokusa przechowywania dostępowych danych wyłącznie w sposób cyfrowy. W pułapkę tą wpadł Stefan Thomas. Wykonał on trzy kobie swoich prywatnych kluczy. Na pamięci USB, w maszynie wirtualnej oraz na koncie Dropbox. Następnie je wszystkie stracił.

Podsumowanie

W żadnym wypadku cyfrowa rewolucja nie może nas zwalniać z myślenia.

Leave a comment

Otrzymuj newsy i pomysły na Bitcoin