Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Polacy coraz częściej sięgają po płatności cyfrowe. To dobry wybór biorąc pod uwagę względy finansowe. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że korzystanie z tradycyjnej gotówki wiele nas kosztuje. Szacunkowe koszta to aż 21 miliardów złotych, czyli w przybliżeniu 1% PKB. Natomiast:

  • system związany z obsługą kart debetowych to zaledwie 6 miliardów zł, czyli jakieś 0,2%PKB
  • przelewów to kolejne 2,5 miliarda zł, czyli 0,1% PKB.

To jednak nie jedyne powody, którymi kieruje się polski rząd.

Cyfrowe płatności zwiążą się ze zdecydowanie większą przejrzystością. To zapewne dlatego resort finansów nosi się z zamiarem obniżenia progu dla obrotu bezgotówkowego. W początkowym etapie ma on dotyczyć wyłącznie przedsiębiorców. Zgodnie ze scenariuszem ma on wynieść 8 tysięcy złotych.

Pod względem technologicznym jesteśmy na to gotowi. Terminale płatnicze są nie należą do najdroższych, a ich działanie opiera się na technologii komórkowej. Wraz ze wzrostem popularności smartfonów nastąpił także rozwój płatności dokonywanych przy ich pomocy. Podobna sytuacja dotyczy także innych państwo rozwijających się.

Wojna z transakcjami gotówkowymi

Dlaczego polski rząd planuje podjąć działania skierowane przeciwko gotówce? Odpowiedź jest banalnie prosta. Tradycyjna gotówka jest idealnym rozwiązaniem dla przestępców, którzy funkcjonują zarówno w szarej strefie, jak i na czarnym rynku.

Dodatkowo gwarantuje ona anonimowość przy przeprowadzaniu transakcji. Przecież każdemu z nas przysługuje do niej prawo. Państwo czy bank nie muszą przecież wiedzieć w jakich sklepach kupujemy, czy mamy takie a nie inne hobby czy też upodobania seksualne. To część przysługującej nam wolności.

W ramach wyjaśnienia nikt nie myśli o totalnej eliminacji pieniędzy w tradycyjnym pojęciu. Nawet Szwecja, która,  dyktuje obowiązujące nurty finansowe ograniczyła obrót pieniądza drukowanego tylko w pewnym stopniu.

Pomysły płynące z Bałkanów mogą jednak budzić pewien niepokój. Grecja na przykład chce przymusić swoich obywateli do płatności bezgotówkowych. W związku z czym grecy będą musieli wydawać 30% swojego dochodu bez użycia gotówki. W przeciwnym bowiem razie narażą się na kary.

Bezgotówkowe datki  na tacę

Odejście od tradycyjnych płatności jest widoczne nawet w polskim kościele. W trakcie mszy księża przyjmują bowiem datki bezgotówkowe, czyli płatności w formie cyfrowej. To właśnie w tym celu episkopat wraz z Ministerstwem Finansów przeprowadził specjalną konferencję prasową.

W trakcie której wyjaśniono szczegółowo potrzebę dostosowania wszystkich obiektów sakralnych właśnie do tego typu płatności. Na chwilę obecną taka forma przekazania datku jest możliwa w 120 parafiach rozrzuconych po terenie całego kraju.

Czy potrzebujemy jeszcze tradycyjnej gotówki?

Powyższe sytuacje powodują, że coraz więcej osób zaczyna zadawać sobie pytanie :

Czy potrzebujemy jeszcze tradycyjnej gotówki? Na chwilę obecną, aby nie eliminować wielu osób z systemu finansowego tradycyjny pieniądz wciąż ma rację bytu.  Najbardziej optymalną inicjatywą może okazać się jednak algorytm.

To nad nim właśnie toczą się intensywne prace prowadzone przez odpowiednie jednostki Unii Europejskiej. Jego wprowadzenie ma zagwarantować anonimowość przy przeprowadzaniu cyfrowych płatności do pewnej, odgórnie określonej kwoty. Szczegółowym kontrolą podlegałyby tylko i wyłącznie płatności opiewające na zdecydowanie wyższe sumy.

Czy powyższe rozwiązanie to dobry pomysł? Trudno jednoznacznie odnieś się do tego na chwilę obecną. Szukanie optymalnego rozwiązanie, które zadowoli wszystkich nie jest łatwym zadaniem. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z faktu, że żyjemy w czasach w których już w niedalekiej przyszłości tradycyjnie postrzegany pieniądz będzie musiał odejść do lamusa. To naturalna kolej rzeczy, że zostanie wyparty przez nowatorskie rozwiązania oparte na technologii blockchain, której popularność wciąż rośnie nawet poza rynkiem aktywów cyfrowych. Kiedy może to nastąpić? Pożyjemy, zobaczymy…

Leave a comment