Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Nie da się ukryć, że jednym z założeń najczęstszych jeśli chodzi o handel kryptowalutami jest to, że tak naprawdę wszelkie przeszłe wyniki w żadnym wypadku nie są wskaźnikiem sukcesu przyszłego. Gdy jednak ten sam wzorzec już występuje przez trzy lata z rzędu i jakby tego było mało prawie że dokładnie w tym samym czasie, to można w sposób niezmiernie bardzo łatwy jest zakwestionować jego własną wagę. Na pewno wielu z nas chciałoby wiedzieć czy nas w ogóle czeka pompa bitcoin styczniowa?

W przypadku tym na pewno mowa o tym, że sam Bitcoin doświadczał na pewno sporych oraz znacznych wzrostów ceny. Musimy mieć na uwadze, że w przeciągu ostatnich trzech lat na dobre już miały miejsce na samym początku stycznia. A jakie są fakty? Fakty są taki, że sam kurs najpopularniejszej kryptowaluty zyskiwał w tygodniu pierwszym nowego roku od dziesięciu procent do dwudziestu czterech procent.

Czy bomba idzie w górę?

A czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek jeśli bitcoin swój zysk powtórzy 24,3 procenta z początku roku 2018? Najczęściej jest także, że w ciągu tygodnia zobaczyć powinniśmy cenę około 9050 USD. Wzrost o same jedenaście przecinek osiem procent spowodowałby powrót samego BTC do 8590 USD – widzianej wartości ostatnio  w połowie miesiąca listopada 2019 roku.

Jeśli z kolei chodzi o rynek bitcoina oraz wielu innych kryptowalut jest w bardzo dużej mierze napędzany wszelkiego rodzaju zmianami nastrojów traderów. Na pewno nie było zaskoczeniem całkowitym, gdyby prognoza ta się stała demonstracją tak zwanej przepowiedni samospełniającej się. Jest to sytuacja, w które samo oczekiwania na dane wydarzenie skutkuje na pewno jego wystąpieniem faktycznym.

Pompa styczniowa bitcoin. Przychodzi „dump” po każdym „pump”

Konstatacje powyższe dosyć szybko się spotkały z tak zwanym zjawiskiem „odbiciem piłeczki”. Według wszelkiego rodzaju danych, które zostały zebrane przez użytkownika Twittera – @BohoCrypto, sam bitcoin znaczny zrzut odnotował wartości w połowie stycznia w ciągu tak naprawdę ostatnich pięciu lat. Same opozycje do wzrostów styczniowych były na tyle tak duże, że z samą łatwością znosiły zyski wszelkie z początków samego początku pierwszego miesiąca roku. Musimy także mieć na uwadze, że w co po niektórych przypadkach można było uznać je za jedne z możliwie największych spadków roku.

Każda osoba, która na poważnie interesuje się kryptowalutami oraz ogólnie rzecz biorąc rynkiem kryptowalut musi być ze wszystkim na bieżąco. W przypadku odwrotnym niestety możemy za wszelkimi zmianami nie nadążyć. Jednak ten temat także nam pokazuje, że musimy mieć pojęcie pewnego rodzaju o historii, która miała miejsca. Niby się mówi, że historia się nie powtarza, ale w przypadku bitcoina i jego styczniowej pompy wydaje się, że jest odwrotnie. Jednak gdybyśmy nie byli na bieżąco z pewnymi kwestiami, to nie mielibyśmy żadnego pojęcia o historiach styczniowych bitcoina.

Co jeszcze z punktu widzenia każdego inwestora kryptowalut jest niezmiernie ważne? Na pewno każdy inwestor czy też osoba związana bardzo mocno z kryptowalutami musi mieć świadomość, że w ciągu ostatnich pięciu lat sam kurs bitcoina spadał już od połowy stycznia. Musimy mieć także świadomość, że było to co najmniej piętnaście procent. Gdyby rzeczywiście tak miało się stać i to po raz szósty z rzędu, to BTC potencjalnie mógłby spaść do wartości najniższej i to od roku 2017. Jest to naprawdę imponujące.

Nie możemy się już doczekać jak to będzie? Chyba wszyscy z nas zadają sobie pytanie czy nas czeka powtórka z historii? Musimy uzbroić się w cierpliwość, ponieważ czas nam pokaże. Jednak z drugiej strony zauważmy, że mamy już styczeń i już możemy wszelkie zjawiska sobie obserwować. Jednak mamy dopiero sam początek stycznia, a więc jeszcze trochę do zakończenia tego miesiąca pozostało. No cóż, musimy się jak najbardziej uzbroić w cierpliwość. Wiemy już doskonale, że nic nie możemy zrobić jak oczekiwać i znów się zapisać na kartach historii.

 

Leave a comment